niedziela, 30 listopada 2014

Wymarzony zegar Mora

Już prawie grudzień.
Święta zbliżają się wielkimi krokami, a mnie ten czas kojarzy się ze spełnianiem marzeń :) Kupiłam kilka drobiazgów do domu, ale nadal czuję niedosyt...
Od kilku lat platonicznie kocham się w Mora klok'ach :) Te zegary mają to "coś", a może to ten uwodzicielski kształt  tak zadziałał??? Najpierw gorączkowo szukałam oryginału, ale te nie dość że w większości w opłakanym stanie to jeszcze bardzo, bardzo drogie...
Zaczęłam więc rozglądać się za duplikatem... Replik na rynku jest sporo, ale nie wszystkie mają to "coś", więc znowu utknęłam w punkcie wyjścia... Ostatnio wróciłam do jednej z nich, która jest niemal idealna. Niestety tym pięknym podróbkom brakuje duszy, czyli całego mechanizmu, ale coraz bardziej jestem przekonana, że dla takiego widoku, mogłabym zrezygnować z wszech-rozlegającego się "bim bam bom" ;)
Ten byłby IDEALNY <3


8 komentarzy:

  1. Kochana po " Morę " kierunek Szwecja !
    Zawsze jak kupisz zegaz z uszkodzonym mechanizmem, możesz poszukać zinnego zegara i przełożyć dobry.
    Jak też jeszcze w fazie poszukiwań, ale nie ustaję ;-)
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Aga, jako że to szwedzkie zegary, to tam rozpoczęłam poszukiwania :) Niestety tam wcale nie są tanie :( No i kształtu odpowiedniego nie znalazłam, bo za taki jaki chcę byłabym skłonna zapłacić nawet kilka tys. Dużo jest ich w Anglii, jeden na prawdę był cudowny, nawet kolor (nie musiałabym przemalowywać)- niestety był już sprzedany :(

    OdpowiedzUsuń
  3. I idealnie pasowałby do Twoich wnętrz! Iwonko, trzymam kciuki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Cały czas szukam, niestety to co by mi odpowiadało to już sprzedane i tak w kółko :( Może coś upoluję ;) Mój m jest właśnie zagranicą i poprosiłam o maszynę do szycia - taką z wahadłem... no i wiezie mi 4 do wyboru ;) haha... Szkoda, że zegarów Mora nie było...

      Usuń
  4. Tak porównuje te oryginalne z replikami to powiem szczerze, że różnicy niemal nie ma :) Jeśli chodzi o kolor to zawsze mogę przemalować. Jedyne co mi nie odpowiada do mało stylizowana tablica zegara i zwykłe wskazówki w replikach :( Strasznie podobają mi się te mosiężne, ale już nawet zaczęłam kombinować, że przełożę, z innego zegara :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się pochwalić :) Bo aż przebieram nogami z wrażenia... Kupiłam zegar, na aukcji w Szwecji. W tym tygodniu będę organizować transport :) Może ktoś z was mieszka w Szwecji i zjeżdża na święta do Polski??? Oczywiście zapłacę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. WItam
    Czy moglaby mi Pani napisac gdzie zamawiala Pani klamki do drzwi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam.
      Klamki zamawiałam u producenta, pod Warszawą. Znalazłam go przez internet, nie pamiętam nazwy. Pamiętam, że jego produkty można było dostać w wielu marketach budowlanych, jak Obi i castorama.
      Są to odlewy mosiężne, patynowane. Na parterze mam gałki, a na poddaszu klamki.
      Pozdrawiam

      Usuń