sobota, 20 września 2014

Fotel Toile de Jouy w kolorze rdzy - finał!!!

Nareszcie ukończony!
Każdy detal zachwyca... 
Gdy ktoś zapyta mnie czy warto było ślęczeć tyle godzin, nad tym starym fotelem- odpowiem bez namysłu
- WARTO!
Wystarczy spojrzeć i buzia sama się uśmiecha :)


To fotel, nad którym spędziłam, jak dotąd najwięcej czasu... ale warto było :) Napić się w nim porannej kawy... bezcenne ;)

A tak wyglądał przed metamorfoza.

I na koniec zdjęcie z ogrodu leśnego :)

7 komentarzy:

  1. Jesteś Dziewczyno BARDZO zdolna. Fotel rzeczywiście wyszedł obłędnie. Zazdroszczę Ci porannej kawki w takim otoczeniu.
    Pozdrawiam Kochana :))) s.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cieszę się, że znalazłam czas do mnie wpaść :) Ja dopiero raczkuje w całym tym świecie blogów...

      Usuń
  2. o Qrczaki:))))))))))))))))) ale efekt!!!!!!!!!!!!!1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ogólnie zwariowałam na punkcie 'Toile' ;)

      Usuń
  3. Kocham toile,a do tego masz piękny serwis angielski...Metamorfoza fotela zasługuje na podziw. Piękne wnętrza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiczko, dziękuję, to mój ulubiony fotel, mimo jaskrawej czerwieni, ciężko oderwać od niego wzrok :)

      Usuń